niedziela, 18 lutego 2018

Śnieżna sesja

spodnie, turban, golf-Stradivarius/buty-Deichmann/torebka-Mohito/ zegarek- Adriatica/
bransoletka- Sotho
Wy też macie już dość zimy? Przez ostatnie dwa tygodnie w Polsce prawie nie było słonecznych dni. Plusem zimy w tym momencie dla mnie jest tylko to, że na tle śniegu, zdjęcia wychodzą całkiem ładnie :D. Dzisiaj mamy przełom, słońce prześwituje przez chmury i jest całkiem przyjemnie. Ja zaraz wybieram się na spacer, mam nadzieję, że Wy też spędzicie aktywnie ten dzień. 

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Jak znajduję wiarę w siebie.

Ok, tym razem będzie trochę inaczej. Napiszę tekst motywacyjny i niee, nigdy nie będę coachem :D. Pewnie każdy z Was ma czasem gorsze chwile, ja też je mam. W takich sytuacjach próbuje porozmawiać o tym co mnie trapi z bliskimi. Kiedy to nie pomaga, szukam pomocy w internecie, czytam artykuły, oglądam filmy na Youtube. Na szczęście prawie zawsze znajduje rozwiązanie :). Jako osoba która aktywnie tworzy ale również obserwuje media społecznościowe, uważam, że jest to bardzo ważne, żeby tworzyć treści które mogą nam pomóc rozwiązać problem czy po prostu poczuć się lepiej. 
Oczywiście fajnie jest dodawać posty ze stylizacjami, makijażem itp. ale dzisiejszy świat tak pędzi, jest tak duże pomieszanie wartości, że osoby które tworzą treści w internecie mają też wpływ na to czy ten świat będzie lepszy czy gorszy.
Ja chce mieć wpływ na to, że świat jednak będzie lepszy i dzisiaj chce Wam napisać, że największą wiarę i siłę macie w sobie.
To Wy tworzycie swoje życie i to od Was zależy czy będziecie szczęśliwi czy nie. Możecie mi powiedzieć, że nie mam racji no bo przecież przyjaciele, rodzina, ukochana osoba, może wpływać na to jak się czujemy. Wtedy przyznam rację, że może chwilowo wpłynąć na to jak się czujecie. Ktoś może dostarczyć Wam sporą dawkę cierpienia ale czasami również radości. Jednak w dłuższej perspektywie to od Was zależy jak oceniacie samych siebie i swoje życie. Jak czujecie się kiedy zostajecie we własnym towarzystwie.
Pierwsza rada jest taka, otaczajcie się ludźmi którzy sprawiają, że czujecie się szczęśliwi. Jeżeli ktoś Was zawodzi, dajcie tej osobie szansę, każdy ma prawo popełnić błąd i zmienić swoje zachowanie!!! Jednak kiedy nie widzicie tych zmian, a ktoś notorycznie sprawia Wam przykrość, czujecie, że nie możecie się cieszyć i rozwijać, to prawdopodobnie wasza intuicja również podpowiada Wam, że coś złego się dzieje. Jeżeli macie znajomych z którymi spotykacie się tylko dlatego,że inni się spotykają ale w gruncie rzeczy te relacje nie wnoszą nic do waszego życia, a może nawet szkodzą, to myślę że śmiało można te relację ograniczyć. Nie ma sensu palić mostów i zrywać relacji ale pamiętajcie, nic na siłę.
Druga rada jest taka, że trzeba analizować swoje zachowanie i rozumieć, skąd biorą się nasze czyny, co sprawia, że czujecie się tak, a nie inaczej. Tylko rozumiejąc od początku do końca swoje zachowanie, będziecie mogli zapobiec złemu samopoczuciu lub chociażby zapobiec manipulacji ze strony otoczenia.
Trzeci rada jest taka, swoje odczucia trzeba wyrażać. Skrywanie wszystkiego w sobie może doprowadzić tylko do tego, że wasza frustracja, złość czy smutek będzie się pogłębiać. Uwierzcie mi na słowo czasem fajnie jest to po prostu z siebie wyrzucić. 
 I teraz najważniejsze, każdy powinien znaleźć wiarę w samego siebie, niewidzialną moc, której nikt nie jest w stanie Wam zabrać. Bądźcie swoim przyjacielem bo w sytuacjach kiedy ktoś będzie Was próbował zranić będziecie wiedzieli, że to nie może w Was uderzyć, ponieważ osoba która to zrobi, to tak naprawdę robi to sobie. Ponieważ to siebie krzywdzi i upokarza, jej zachowanie jest złe. Wy bądźcie silni jak skała, dbajcie o siebie, powtarzajcie sobie dobre rzeczy i bądźcie swoim najlepszym przyjacielem :D:D:D
Koniecznie napiszcie mi czy chcecie, żebym raz na jakiś czas pisała Wam swoje przemyślenia?
ps. Nawet zrobiłam dla Was zdjęcia obrazujące wiarę w siebie, która unosi mnie ponad problemy :D

wtorek, 2 stycznia 2018

Moje prezenty od Mikołaja

Witajcie w nowym roku, macie już jakieś postanowienia noworoczne? Ja, jak pewnie każda blogerka oczywiście planuje napisać więcej postów niż w 2017 roku. 
Zastanawiałam się z jakim postem wrócić do Was po małej przerwie. Pomyślałam, że pokaże Wam co w tym roku znalazłam pod choinką. Oczywiście post nie ma na celu chwalenia się, dodaje go po to żebyście mieli inspirację kiedy będziecie szukać prezentu dla dziewczyny, żony, siostry, mamy itd. 
Pierwszy prezent to zegarek Adriatica, jestem z niego bardzo zadowolona. Połączenie czerni i różowego złota trafiło idealnie w mój gust. Myślę, że taki prezent przypadłby do gustu wielu kobietom. 
W końcu mam swój zestaw do tworzenia manicure hybrydowego. Do tej pory robiłam go albo u kosmetyczki albo przy pomocy koleżanek. Jednak w sytuacjach kryzysowych, kiedy manicure uległ zniszczeniu, miałam problem bo nie mogłam sama naprawić go w domu. Teraz problem zniknął, bo w każdej chwili mogę poprawić manicure sama :D. 
Kolejna bransoletka Lilou do kolekcji, a jak wiadomo ich nigdy za wiele, jest piękna.
Kapcie to już chyba stały element świątecznych prezentów, dodatkowo w tym roku dostałam torbę z moim znakiem zodiaku <3.
Nowy zapach od CK, nigdy wcześniej go nie miałam ale właśnie zaczynam testowanie i wydaje mi się, że to idealny zapach do pracy. 

To już wszystkie prezenty, które dostałam. Jeżeli macie ochotę to napiszcie co Wy znalazłyście, bądź znaleźliście pod choinką?

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Kochani w końcu wracam do Was. Zrobiłam sobie małą przerwę, żeby zebrać siły, motywacje, dopadł mnie jesienny spadek siły. Jednak nie gniewajcie się na mnie bo mam dla Was, ciekawy wpis. Tym razem jest to post kosmetyczny, a mianowicie rzeczy które świetnie sprawdziły mi się w przeciągu kilku miesięcy. Mogę je polecić Wam z czystym sumieniem. Jest coś do ciała, do makijażu oraz produkty, które są świetne na włosy. 
Na początek trio, które pomaga mi w walce o zdrowe długie włosy. Odżywka Biotebal, jako jedyna sprawia, że moje włosy są jedwabiste ale nie są oklapłe. W życiu przetestowałam sporo odżywek ale jak dotąd żadna nie dała mi takiego fajnego efektu. Do tego bardzo ładnie pachnie. Polecam Wam również szampon z tej serii, chociaż na początku nie byłam do niego przekonana. Pomyślałam, że słabo się pieni przez co jest mało wydajny. Jednak gdy skończył mi się i zaczęłam stosować inny, to okazało się, że ten bardzo dobrze wpływał na skórę mojej głowy. Włosy dłużej zachowywały świeżość. Dlatego na pewno będę do niego wracać. 
Mam jeszcze dwa "wspomagacze" dzięki, którym włosy przestały wypadać jak szalone, czyli tabletki Biotebal oraz spray Loxon 2%. Po zastosowaniu tych produktów, zauważyłam sporo nowych baby hair. Loxon używam głównie na zakola, ponieważ w tych miejscach od zawsze miałam mniej włosów( uwaga: może przesuszyć skórę głowy, wtedy trzeba odstawić :) ). Widzę u siebie efekty po kilku miesiącach ale sama dokładnie nie wiem co bardziej działa, więc polecam oba produkty :D
Kolejny produkt to samoopalacz St. Moriz. Naturalnie jestem bardzo blada, jedyne co mnie ratuje jesienią i zimą to samoopalacz, ten daje niezły efekt po pierwszy użyciu. Nakładam go na siebie specjalną rękawicą przed snem, rano zmywam i jestem opalona :D. Pamiętajcie, żeby nie nakładać go ręką, ponieważ dłoń zabarwi się na brązowo praktycznie od razu. Jeżeli nie macie wprawy w nakładaniu samoopalacza, to bądźcie ostrożne. Jego cena to około 30 zł w drogeriach internetowych. 
Jeżeli szukacie ciekawego koloru pomadki, to mam dla Was propozycję. Kiedy zmieszacie te trzy kolory matowych pomadek z Golden Rose nr 13, 6 i 24, to dostaniecie bardzo piękny odcień intensywnego brudnego różu. Nie wiem czy będzie chciało Wam się tak bawić ale pokombinujcie, ja stworzyłam dla siebie idealny kolor, bo w gamie kolorystycznej, takiego nie było ;). 
W ostatnich miesiącach, moim ulubionym pudrem do torebki, był ten z Isana, przydatny do poprawek. Nadaje się do przypudrowania noska w ciągu dnia, fajnie matowi, jest niedrogi i zmieści się w każdej kosmetyczce. 
Ostatnia rzecz, którą chce Wam polecić to rozświetlacz z Golden Rose w różowym odcieniu. Ja stosuje go na co dzień bo daje delikatny efekt i jest dobry na tą porę roku, kiedy cera jest dość blada. 
To już wszystkie produkty, która dla Was przygotowałam. Koniecznie dajcie znać czy lubicie takie wpisy? Do następnego :*

wtorek, 21 listopada 2017

Czy to koniec jesieni

Dzisiaj po przebudzeniu zobaczyłam za oknem śnieg. Do końca kalendarzowej jesieni jest jeszcze trochę czasu ale ja czuje, że to już jej koniec i czas ustąpić miejsca zimie. 
Tym razem wrzucam sesję, która zakończy sezon jesiennych stylizacji na blogu. Kolejne posty będą już w czapce, szaliku i innych zimowych akcesoriach. 

botki, płaszcz- Stradivarius/ spódnica - BonPrix/ torebka - SH/ sweter- Zara

poniedziałek, 13 listopada 2017

Indianka z czerwonego zachodu

Wiedziałam, że w końcu przyjdą takie dni kiedy będzie szaro, buro i ponuro. Dzień jest coraz krótszy, o 17 jest już ciemno. I właśnie na te dni z premedytacją zostawiłam te zdjęcia. Stylizację na pewno kojarzycie, bo była już na blogu. Takie piękne zdjęcia zawdzięczam burzy Opheli.
Szukałam w internecie informacji, jak powstaje takie zjawisko i dowiedziałam się, że: 
Ophelia spowodowała taką cyrkulacje powietrza, że nad Zachodnią Europę, a później również nad Polskę dotarł pył znad Sahary oraz dym pochodzący z pożarów trawiących Półwysep Iberyjski.

- Ophelia powodując cyrkulację powietrza zagarnęła ten pył z pożarów w Hiszpanii i Portugalii.

Światło się załamało na pyle i odbiło w falach o większych długościach, dzięki czemu mieliśmy możliwość podziwiania tego zjawiska.
Zaczęło się tak niepozornie...
To chyba najpiękniejszy zachód słońca, jaki kiedykolwiek widziałam ;).