niedziela, 18 czerwca 2017

Blue crop top

Witajcie Kochani, właśnie kończy się długi weekend. Mam nadzieję, że spędziliście go aktywnie i z uśmiechem. Ja w końcu wracam do aktywnego blogowania po kilku dniach przerwy. Nawet zapomniałam jak pozuje się do zdjęć i ta sejsa szła strasznie opornie. Przyznaje, że trochę się rozleniwiłam ale dzisiejszy post to znak, że jestem już na dobrej drodze. Piękna pogoda sprzyja temu, żeby spędzać czas głównie poza domem. Muszę nauczyć się zabierać aparat ze sobą częściej.
Dzisiejsza stylizacja jest typowo casualowa. Czyli wygodnie i swobodnie, tak lubię najbardziej :). 
czapka, pierścionki-H&M/spodnie-Stradivarius/buty-Lasocki/crop top - New Yorek/koszula-MNG

czwartek, 8 czerwca 2017

Rosyjskie maseczki (test)

Jakiś czas temu zrobił się wielki internetowy Boom na rosyjska pielęgnację. Oczywiście zaczęła mnie kusi myśl  'wszyscy mają ja też chce' ale jakoś nie znalazłam opinii, która by mnie przekonała, że warto kupić te produkty. Dlatego też postanowiłam, że przetestuje je sama i podzielę się opinią na ich temat. Zakupiłam dwie maseczki w drogerii internetowej i przystąpiłam do testowania. Jakie są moje wrażenia? Czy uważam, że warto kupić te maseczki?
Jeżeli śledzicie mojego bloga już dłużej to na pewno wiecie, że potrafię być wybredna, jeżeli chodzi o kosmetyki. Czasami zauważam w internecie zjawisko, że wszyscy coś polecają ale konkretnych argumentów za tym dlaczego, nie ma... Z pomocą przychodzę Ja :D
Do testów wybrałam dwie maseczki  z seri Bania Agafii. Ta w łososiowym opakowaniu to maska witaminowa fitoaktywna, multinawilżenie(poziomka, malina, dzika róża, rokitnik, jagoda kamczatska). Druga w niebieskim opakowaniu to maska oczyszczająca (niebieska glinka, malwa, otręby owsiane, woda bławatkowa. 
Na temat pierwszej mogę śmiało powiedzieć, że jest to przyjemna, nic nierobiąca maseczka :D. Ma fajną konsystencję w kolorze malinowym, pachnie owocowo. Przez przypadek polizałam maseczkę i okazało się, że jest słodka, naprawdę aż ma się ochotę ją zjeść. Niestety jej minusem jest to, że nie zauważyłam ani nawilżenia, ani ukojenia. Maska podczas pobytu na twarzy umilała mi czas pięknym zapachem ale skoro nie to powinno być jej głównym zadaniem, jestem na nie. Koszt maski to około 13 zł.
Druga maseczka jest zdecydowanie lepsza od poprzedniczki. Maseczka przyjemnie napina skórę, niweluje błyszczenie się. Delikatnie oczyszcza pory z zaskórników. Skóra jest odświeżona i wygładzona.  Ja na twarzy trzymam ją nawet dłużej niż 10 min. Wszystkie efekty o których piszę są delikatne, nie jest to efekt wow. Koszt maski to około 9 zł. 
Plusem maseczek jest na pewno opakowanie, łatwo wyciska się je z tubki. Konsystencja jest dość gęsta, dzięki czemu maseczki trzymają się na twarzy i nie spływają. Są wydajne, starczą na około 8-10 użyć. Cena jest baaardzo niska.
Czy warto je kupić ? Niebieską polecam, łososiową możecie kupić na własną odpowiedzialność :D 
Podsumowując, maseczki są całkiem przyjemne ale jeżeli oczekujecie efektu wow, to na pewno po nich takiego nie będzie. Jednak będą dobre w momentach kiedy robicie sobie domowe SPA. Ja polubiłam się bardziej z niebieską maseczką i rzeczywiście delikatnie pomaga mi w pielęgnacji. Biorąc pod uwagę cenę i pojemność, wygrywają na pewno z tanimi maseczkami z drogerii. Jednak do dobrych jakościowo maseczek im daleko. Ot taka mała kobieca przyjemność :).
Linki do sklepów gdzie możecie je znaleźć: 
Dajcie znać jakie są wasze ulubione maseczki ? Ja w najbliższym czasie przetestuje maseczkę z aktywnym węglem i na pewno dam Wam znać co o niej sądzę :). 

czwartek, 1 czerwca 2017

Mam aparat na zębach #aparatka. Carriere Motion (pierwsze wrażenia)

[EDIT] 05.06.17 Tak jak obiecywałam wracam z komentarzem po kilku dniach. No i ... jest lepiej!!! Ból jest dużo mniejszy, powoli zaczynam mówić w miarę zrozumiale. Jedzenie nadal sprawia mi trudność ale udało mi się dzisiaj zjeść mozzarelle pokrojoną na kawałki (sukces!). Przede wszystkim w końcu mam lepszy humor. 
Dzisiaj miałam mieć konsultację u Pani Ortodontki, jednak musiała być przełożona na jutro. Podczas wizyty może uda się obniżyć poziom plastikowej szyny, co znacznie ułatwiło by mi mówienie. Sama jestem w szoku, że to napiszę ale chyba się do niej przyzwyczaję :P. Ostatnio trochę Was nastraszyłam ale po pierwszym tygodniu, jest ogromna różnica. Nadal sobie nie wyobrażam pogryzienia mięsa albo ugryzienia chociażby bułki, jednak wszystko idzie w dobrą stronę i może w końcu to też się uda. 
Podsumowując, pierwsze dni były straszne ale wychodzi na to, że naprawdę do wszystkiego można się przyzwyczaić. Przez kolejne pół roku raczej nie będę poruszała tematu aparatu. Napisze coś więcej jak już założę aparat docelowy. Jednak gdybyście mieli pytania to śmiało piszcie do mnie :).

Maskara! takie było moje pierwsze wrażenie, szok, płacz i niedowierzanie. Jednak to nie aparat tak mnie przeraził, tylko plastikowa szyna, którą muszę nosić na dolnej szczęce. Jest praktycznie niewidoczna ale w tym momencie uniemożliwia mi normalne mówienie. Bardzo seplenię i chyba to wywołało u mnie początkowy szok.
Aparat Motion będę nosić prze okres 6 miesięcy, następnie będę miała założony aparat stały. Obecnie moje leczenie wygląda tak, że mam apart Motion + wyciągi pod obu stronach(gumki), które wymieniam co dwa dni + plastikowa szyna na dolnej szczęce. Wstawię tu zdjęcia przykładowe.
Zdecydowałam się na takie rozwiązanie, gdyż ortodontka przekonała mnie, że jest to świetna metoda, dzięki której nie będzie potrzeby wyrywania moich zębów (co często jest koniecznością przy zakładaniu aparatów stałych). Efekty powinny być widoczne już po 3 miesiącach.
Postanowiłam, że napisze ten post, ponieważ te informację mogą się przydać osobom, które czekają na założeniem aparatu, bądź planują w przyszłości to zrobić. Oczywiście nie chce Was straszyć ale myślę, że pewnych rzeczy warto być świadomym przed założeniem. Między innymi tego, że jest to świetna metoda odchudzająca :D, ja od 3 dni jestem w stanie przyjąć tylko płyny. Nie ma najmniejszej szansy na ugryzienie czegokolwiek, nawet miękkich rzeczy typu bułeczka czy banan. Dzisiaj udało mi się zjeść(połykać) serek wiejski i uważam to za osiągniecie.  Druga sprawa to ból zębów i tu myślałam, że będzie gorzej, że będą bolały mnie non stop. Jednak w tym momencie jest tak, że póki ich nie dotykam jest ok. Bolą w momencie mówienia i prób jedzenia( naprawdę jestem głodna :( !!! ) oraz przy zakładaniu gumek. Trzecia dość istotna sprawa, to bariera  psychiczna przy rozmowie z ludźmi, u mnie głównie wywołana plastikową szyną. Osoby, które pracują  z klientami bądź muszą dużo mówić w ciągu dnia, powinny zaplanować sobie kilka dni wolnego. Oczywiście tak jak wcześniej pisałam, u mnie głównie jest to spowodowane przez szynę, więc jeżeli ktoś jej nie będzie miał, to mówienie na pewno będzie prostsze.
Mam nadzieję, że większość dolegliwości przejdzie mi po paru dniach, wtedy też dodam do tego posta komentarz jak się czuje po kolejnych kilku dniach.
Podsumowując założenie aparatu jest dość poważną sprawą, trzeba się do tego przygotować. Na początku jest mocno uciążliwy ( wszyscy mówią, że z czasem można się przyzwyczaić). Jednak dla efektu warto się przemęczyć :D. 

ps. dziękuje wszystkim osobom za wsparcie i słowa pocieszenia w prywatnych wiadomościach, telefonach,  na snapie, instagramie itd. :*

piątek, 26 maja 2017

Słowianka Rysia

Witajcie moi Drodzy, przychodzę do Was z nowy postem, a w nim stylizacja. Bardzo podoba mi się efekt zdjęć, które udało nam się zrobić wczoraj. Może to nie jest super skromne ale uwierzcie mi, że moim "staruszkiem" aparatem nie jest tak prosto zrobić ładne zdjęcia :). Osoby, które śledzą mojego snapa, mogły już zobaczyć kilka szczegółów z sesji. Jeżeli jeszcze nie śledzicie mnie na snapie, to zachęcam (nazwa: rysiacelebryt). 
Spódniczka, którą mam na sobie ma już kilka lat, kupiłam ją w SH za grosze i bardzo ją lubię. Jest niepowtarzalna i często dostaje komplementy na jej temat. Mam w szafie kilka takich perełek, które mimo zmiany trendów nadal są świetne :).
spódniczka- Atmosphere/torebka - Bon Prix/ buty - czasnabuty.pl/ bluzka - Reserved/ wianek - H&M
Moje kanały social media:
Instagram: rysiacelebryt
Snapchat: rysiacelebryt  
Youtube: Mój kanał
                                     Facebook: https://www.facebook.com/rysiacelebryt/

poniedziałek, 22 maja 2017

Jak zrobić domowy ogródek z palety ? DIY

Jakiś czas temu, był sobie deszczowy dzień, zadzwonił mój dobry znajomy i mówi: Rysiu, robimy projekt na bloga, będę robić ogródek z palety. Tego dnia miałam podły humor i początkowo nie chciało mi się ruszyć z domu. Około 15 min. trwała rozkmina ruszyć się z domu czy nie... W końcu olśniło mnie, że to ciekawy pomysł i ruszyłam z domu tworzyć projekt Domowego ogródka z palety
Rzeczy których będziecie potrzebować do zrobienia ogródka to :
  • palety, 
  • wkrętarka bądź młotek 
  • folia
  • ziemia
  • rośliny(np. cebula, pietruszka)
  • rękawiczki
  • zszywacz
  • wkręty bądź gwoździe
  • nożyk bądź nożyczki do wycięcia foli
  • herbata, piwko, trochę siły fizycznej i dobre towarzystwo :D 
Nasza praca zaczęła się od tego, że złamał się młotek :D, na szczęście mieliśmy wkrętarkę. Jeżeli nie macie wkrętarki to bez problemy uda Wam się zrobić to wszystko młotkiem. Jedynie wydłuży się czas pracy.
Na początek musicie rozwalić palety na deseczki i powbijać wystające gwoździe. Potrzebna jest przy tym siła, więc jeżeli robi to kobieta, przyda się jakiś mężczyzna w pobliżu. 
My zrobiliśmy to tak, że kiedy paleta została "rozmontowana" ułożyliśmy deski tak jak potencjalnie wyobrażaliśmy sobie efekt końcowy. Przy pomocy wkrętarki złączyliśmy wszystkie części ze sobą, a wyglądało to mniej więcej tak. 
Następnie wyłożyliśmy na to folię i przytwierdziliśmy ją za pomocą zszywacza, zbędne części odcięliśmy nożykiem.
I to by była najcięższa część tworzenia domowego ogródka. Na koniec wsypaliśmy ziemię, zasadziliśmy i podlaliśmy rośliny. Następnie pozostało cieszyć się świeżym szczypiorkiem, który można dodać do porannej jajecznicy :D
Jeżeli nie macie ogrodu albo zwyczajnie nie chce się Wam go uprawiać, badź jesteście niesamowicie zapracowani i zwyczajnie nie macie czasu... To jest to alternatywa idealna dla Was. 
Co o tym myślicie ? Dajcie znać czy podobają Wam się takie post ?


poniedziałek, 15 maja 2017

Weekend w moim telefonie

Witajcie moi Drodzy, jak Wam minął weekend ? U mnie w końcu pogoda dopisała, było naprawdę pięknie. Dzisiaj przez połowę dnia nie mogłam się obudzić i zebrać sił do życia. Na szczęście jest już lepiej. W związku z tym, że wczoraj nie pojawił się nowy wpis, mam dla Was kilka zdjęć, które udało mi się zrobić podczas weekendu. 
1.W sobotę w końcu można było chodzić na krótki rękaw.
2. Lunch z dziewczynami. 
3. Chillout nad rzeką. 
4.  Sobotni ootd. Uwielbiam frędzle.  
Ten moment kiedy próbujesz zrobić idealne zdjęcie ale i tak albo jest prześwietlone albo każdy patrzy w inną stronę (haha :D). W sumie to nie ważne, najważniejsze, że z moimi dziewczynami !
Na snapie w weekend pokazywałam Wam jak piękny jest Olsztyn. Zachęcam do obserwowania (snap:rysiacelebryt)
1. Piwko pszeniczne mmm...
2. Oh jak ja kocham beze pavlova <3, mogłabym ją jeść i jeść.
W końcu wróciłam do jazdy na rowerze. Zawsze jest to jakaś alternatywa dla siłowni w upalne dni. 
  
Moje kanały social media:
Instagram: rysiacelebryt
Snapchat: rysiacelebryt  
Youtube: Mój kanał
                                     Facebook: https://www.facebook.com/rysiacelebryt/

wtorek, 9 maja 2017

Pomysł na prezent z okazji Dnia Mamy (Specjalny rabat)

Powoli zbliża się jeden z bardzo ważnych dni w roku, a mianowicie Dzień Matki. Ja swój prezent dla Mamy już mam. Pomyślałam, że warto będzie się tym z Wami podzielić, bo może akurat ktoś zastanawia się co by tu kupić. Moja Mama dostała zakaz wchodzenia na bloga, do Dnia Matki. Obiecała, że nie wejdzie, więc proszę rodzinę i znajomych, żeby nie mówili jej o tym co jest w poście, przynajmniej do 26 maja :D !!!
W tym roku zdecydowałam się na fotoksiążkę, którą zamówiłam z firmy Printu. Pomyślałam o takim prezencie, gdyż wiem, że potrafi wywołać łzy wzruszenia. Opisywałam Wam już kiedyś, jak popłakałam się na urodzinach, kiedy przyjaciółka dała mi album ze zdjęciami. Ja mocno sentymentalna nie jestem, a nawet mnie to ruszyło. Szczególnie dlatego, że znalazły się tam zdjęcia,  których sama nie posiadałam.
Książka jest bardzo dobrze wykonana, nie mam zastrzeżeń co do jakości. Na stronie możecie znaleźć różnego rodzaju projekty, możecie sami zmieniać rozmieszczenie zdjęć oraz dodać dodatkowe strony. 
Muszę również wspomnieć o tym, że przy moim projekcie popełniłam błąd i wstawiłam zdjęcie gdzie twarz znalazła się w miejscu łączenia stron. Na szczęście dostałam mail, że mogę to poprawić, także brawo ekipa printu.pl za czujność :D. Czas potrzebny na realizację zamówienia to 7 dni, więc jest jeszcze trochę czasu.
Na koniec mam dla Was świetną wiadomość, którą jest specjalny kod zniżkowy, wystarczy kliknąć.
Ja matką nie jestem ale myślę, że to jest cholernie ciężkie zadanie, wychować dziecko. Jestem pełna podziwu dla wszystkich Mam, szczególnie dla mojej. W końcu wychować taką niepokorną osóbkę jak Ja, to nie lada wyczyn ale chyba jakoś się to nawet udało haha :D
 Napiszcie mi co myślicie o takim prezencie?
 Moje kanały social media:
Instagram: rysiacelebryt
Snapchat: rysiacelebryt  
Youtube: Mój kanał
                                     Facebook: https://www.facebook.com/rysiacelebryt/