poniedziałek, 23 stycznia 2017

5 wartych uwagi kosmetyków do makijażu.

 Był mały poślizg ale jestem z nowym postem :D. 
Zanim przejdę do omawiania kosmetyków muszę zaznaczyć, że produkty które polecam w rzeczywistości sama używam na co dzień . 
Bardzo szanuję wszystkie osoby, które odwiedzają mojego bloga. Dlatego moja opinia nie będzie przesłodzona, tylko opowiem to tak jakbym opowiadała dobrej koleżance :)
Mowa o dwóch cieniach marki Inglot oraz dwóch kredkach do ust i jednej płynnej, matowej pomadce firmy Golden Rose. 
Zacznijmy od cieni. Ich zaletą jest to, że nie osypują się przy nakładaniu i blendowaniu oraz to, że są trwałe. Cena około 15 zł za jeden +  koszt palety, jeżeli jej nie posiadacie. 
Plus za dostępność i wybór kolorów. Z ciekawostek, mogę zdradzić, że koszt kosmetyków Inglot jest dużo wyższy za granicą niż w Polsce. 
Ostatnio zakupiłam dwa nowe kolory:
303 Matte- jest to bardzo ładny odcień brązu, zmieszany z ciepłymi pigmentami wpadającymi w czerwień. Żeby uzyskać mocny efekt, trzeba nad tym troszeczkę popracować ale muszę przyznać, że jest piękny :)
397 Pearl - tutaj jestem delikatnie zawiedziona, gdyż oczekiwałam, że będzie to ładny szampański odcień. Niestety po nałożeniu wpada w srebrne tony, czego nie lubię na środku powieki. Natomiast pod łuk brwiowy i w kąciku oka jest idealny. 
Na punkcie kolejnego produktu i marki Golden Rose oszalał cały internet.
Zacznijmy od osławionej przez wszystkich 
Matte Crayon Lipstick nr 10 - na jej temat powstało tyle opinii, że nie będę się mocno rozpisywać. Jest to kolor, który pasuje prawie wszystkim. U mnie w rodzinie używam jej ja( 3 sztuka), moja Mama i Siostra, sami rozumiecie... Pomadka idealna na co dzień. Jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić to trwałość. Mogłaby być trochę lepsza. 
Kolejna pomadka z tej serii to 
Matte Crayon Lipstick nr 20 -niestety z tą pomadką nie zaiskrzyło. Kolor jest dość ładny ale w przypadku czerwieni wymagam lepszej trwałości. Z pewnością kiedyś ją zużyje ale nie jest to produkt, który bym poleciła. Jedyny plus to cena, pomadka kosztuje około 12 zł.

Ostatni produkt to:
Longstay Liquid Matte Lipstick nr 13 - czyli matowa pomadka do ust w płynie. To jest strzał w dziesiątkę. Bardzo ładny kolor nude, do tego nieziemska trwałość. Ostatnio stosuje taką kombinację, że nakładam ją jako baze, a na nią delikatną warstwę Matte Crayon Lipstick nr 10. 
Połączenie idealne:).
Cena tej pomadki to około 20 zł. Już się nie mogę doczekać kiedy wypróbuje inne kolory.
 Swatche: od prawej cienie Inglota, następnie pomadki w kredce, a na końcu pomadka w płynie.
 Mało u mnie wpisów o kosmetykach ale jeżeli podobają się Wam takie posty, to koniecznie dajcie mi znać w komentarzach:)
Obserwujcie mnie na:
Instagram: rysia.celebryt
Snapchat: rysiacelebryt
Youtube: Mój kanał
                                      Facebook: https://www.facebook.com/rysiacelebryt/

15 komentarzy:

  1. Golden Rose Uwielbiam :) płynnych pomadek mam 4 a kredek 3 i jestem Mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak się składa, że wszystkie z kosmetyków golden rose znam :P i bardzo lubię! gorzej z inglotem, bo rzadko robię u nich zakupy

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię kosmetyki do ust GoldenRose. Jeszcze nie zakupiłam swojej płynnej pomadki ale już się szykuję bo testowałam i jestem mega zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś bardzo zraziłam się do Inglota. Kupiłam podkład, który zupełnie mi nie pasował :( Teraz znowu powili wracam. Bardzo przypadła mi do gustu pomada do brwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O podkładach z Inglota słyszę kolejną złą opinie. Ja nigdy ich nie próbowałam ale może kiedyś kupie, żeby przetestować i podzielić się zdaniem na ich temat :).

      Usuń
  5. Fajny wpis :) Teraz już wiem, których pomadek nie kupować :)
    www.swiatwedlugidoli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam pomadki z Golden Rose, dla mnie hitem są te w kredce, również posiadam odcień 10, jednak w mojej kolekcji posiadam jeszcze kolor 07 oraz 13. Cienie z Inglot mają świetną pigmentację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno z GR nr 16 też jest całkiem ciekawy :)

      Usuń
  7. cienie z inglota to petrda!! ten złoty to mój ulubieniec :) pomadki super ! też używam :)
    obserwuje i zapraszam : www.fancycares.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie spróbuję Matte Crayon Lipstick nr 10, bo jeszcze nie miałam jakoś okazji ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń