poniedziałek, 31 lipca 2017

My holiday weekend

To był naprawdę dobry weekend. Spędziłam go wśród dobrych znajomych i chłopaka :D. Słońce grzało nas od rana do wieczora, nie mogłoby być lepiej.
W tym roku pogoda nas w ogóle nie rozpieszczała i już traciłam nadzieję na poprawę. Jednak to był weekend po którym czuje się naprawdę wypoczęta i naładowana energią. Dzisiaj wyjątkowo w pracy nie chciało mi się ziewać, jak prawie w każdy poniedziałek. Chociaż może to być zasługa mojej nowej diety. O tym zrobię oddzielny post ale muszę się Wam pochwalić, że nauczyłam się jeść śniadania w domu przed pracą i codziennie rano o 7:00 wcinam owsiankę :D. 
Celem naszej wycieczki było zapisanie się do bazy dawców szpiku. Wybraliśmy się do miejscowości Kadyny, gdzie odbywał się Dzień Dawcy Szpiku- Memoriał Mata zorganizowany przez Souliriders oraz fundację DKMS. Zawsze chciałam to zrobić i cieszę się, że w końcu mi się udało. Tym razem zapisaliśmy się grupowo, łącząc przyjemne z pożytecznym. Oczywiście Was również zachęcam do tego, żeby zgłosić się do fundacji. Możecie komuś uratować życie.
Z Kadyn wybraliśmy się do Stegny. Kabrio to świetna sprawa w takie upały :D Z Dianką miałyśmy niezły ubaw z tego jak szalały nasze włosy na wietrze. 
Kochani mam nadzieję, że Wasz weekend był równie udany jak mój. Jeżeli macie ochotę podzielić się tym jak go spędziliście, to piszcie. Chętnie poczytam :)

6 komentarzy:

  1. Zdjęcia cudowne. Widać,ze się wszyscy świetnie bawili,cudownie jest mieć przyjaciół :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się,to ważne! Samotność jest strazna agrhh :P

      Usuń
  2. super, że miałaś tak świetny weekend :) cudowne zdjęcia i widać od razu, że czas był wspaniale spędzony :)

    OdpowiedzUsuń