środa, 23 sierpnia 2017

Żagle na Mazurach

To piękne zachody słońca, ciekawe miejsca, obóz przetrwania, wyzwanie dla związku i prawda o człowieku. Dokładnie tak, więc jeśli macie kogoś kogo chcecie dobrze poznać zabierzcie go na żagle. 
Z czego to wynika? Głównie z tego, że ludzie spędzają czas na małej powierzchni. Na łódce trzeba działać szybko i zespołowo, do tego dużo się dzieje i bywa ekstremalnie(ah jak ja boje się przechyłów). Na naszym rejsie na szczęście obyło się bez ofiar i było całkiem wesoło :D. Mieliśmy ze sobą nawet psa Bubę, który jak ja za przechyłami raczej nie przepada. 
W mazurskich portach z warunkami bywa różnie, napisze Wam w jakich portach byliśmy, które są warte polecenia, a które nie. Nasz rejs rozpoczął się od jeziora Nidzkiego (miejscowość Ruciane-Nida). Popłynęliśmy w stronę Jaśkowa. Port Jaśkowo nie do końca spełnił nasze oczekiwania. Czuć tam nadal powiew PRL stare toalety, ławki i wszystko wokoło. Za to widok przepiękny, zdjęcie zachodu słońca było zrobione właśnie tam. Następnego dnia zatrzymaliśmy się w porcie Krzyże i tutaj było już całkiem fajnie, duży port, prąd, miejsce na ognisko, ogólnie cywilizacja :D. Kolejnego dnia przypłynęliśmy ponownie do Rucianego Nidy, żeby kupić wędzona rybkę, po czym czekało nas śluzowanie na Guziance, przerwa na obiad i wieczorem zawitaliśmy w porcie Klub Mila Krzyże. Jest to jeden z najlepszych portów jakie widziałam na Mazurach. Piękne białe płotki, restauracja, toalety w zadowalającym standardzie. Nie wiem dokładnie co najbardziej mnie tam urzekło, chyba po prostu cała otoczka tego miejsca, także polecam :D!
Źródło: http://www.klubmila.pl

Po kilku dniach spędzonych na łódce, kiedy wychodząc na brzeg nadal czułam, że się bujam, miałam już ochotę wrócić do domu. Wiecie jak to jest, brak wygodnego łóżka, własnej toalety, zimne wieczory mogą dać w kość. Jednak gdy teraz patrzę na te zdjęcia nie mogę się doczekać kolejnej wyprawy :D I tak właściwie jest za każdym razem. 

10 komentarzy:

  1. Nigdy nie byłam na zaglach i bardzo chciałabym spróbować tej aktywności ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeeej, jak chętnoie wybrałabym sie na Mazury i sprobowala tych żagli <3 Zdjęcie z zachodem slonca jest boskie! :))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wpis, piękne zdjęcia :)
    Chciałabym się wybrać na żagle, ale kołysanie przyprawia mnie o mdłości... co niestety mnie hamuje. Ale walczę z tym, może kiedyś się uda! :)
    Pozdrawiam
    https://coscudownego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. W życiu pływałem już promem, łódkami, kajakami... ale nigdy nie pływałem żaglówką.
    Cel dodany do mojej białej kartki A4, na której spiasane są rzeczy, których chcę spróbować w przyszłości. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ominęło Cię to co najlepsze, koniecznie musisz spróbować :D

      Usuń
  5. Tak bardzo chciałabym kiedyś pojechać na Mazury!! Twoje zdjęcia i to, co piszesz mają bardzo dużą moc sprawczą i mega zachęcają do spróbowania czegoś nowego.

    Pozdrawiam,
    https://paulina-berczynska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia! Nigdy tam nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zaskoczona, ze tyle osób nigdy nie było na Mazurach.
      Polecam serdecznie :D

      Usuń